Ukraińcy na zakupach w Polsce. Zostawiają miliardy złotych

Jak informuje http://wyborcza.biz/ ukraińcy przyjeżdżają do Polski specjalnie na zakupy. Przez pierwsze pół roku zostawili u nas 2 mld zł.

Wiaczesław Jarmolowycz ze Lwowa od dwóch lat organizuje autobusowe wycieczki zakupowe do Polski. – Co sobota jeździmy do Przemyśla, co drugi weekend do Rzeszowa, a co dwa miesiące do Krakowa – opowiada. Mówi, że jeżdżą głównie lwowiacy. Shoppingowe wycieczki do Polski są w tym mieście popularne. – W kolejce trzeba stać 6-8 godzin, a my jedziemy pasem dla autobusów – mówi Jarmolowycz.

Mariusz Sidor z rzeszowskiej firmy Media Klub, który organizuje weekendowe wyjazdy ze Lwowa do Rzeszowa, dodaje, że jego klientami są głównie przedstawiciele klasy średniej i studenci. Średni wiek pasażerów korzystających z oferty Jarmolowycza to 40+. Według Jarmolowycza jeden autobus, którym jedzie 45-50 osób, zostawia w Polsce 20-25 tys. zł.

Bo tanie albo oryginalne

Co Ukraińcy kupują w Polsce? Wiaczesław Jarmolowycz wylicza: – Leki. Bo są w Polsce o wiele tańsze niż na Ukrainie. A jak nawet nie są tańsze, to nie są to podróby. Na Ukrainie jest wiele podrób drogich leków. Elektronikę, bo gdy odliczymy VAT, jest w Polsce dużo tańsza. Towary spożywcze – wy macie dużo wszystkiego. Ludzie kupują sery, mięso, jogurty, kawę, chemię, np. proszki do prania, tabletki do zmywarek. Dużo ludzi jeździ, kiedy są sezonowe zniżki na różne towary. Główną przyczyną moim zdaniem jest jakość produktów i oczywiście cena. Często jest tak, że mąka, cukier, ser są tańsze niż na Ukrainie – mówi Jarmolowycz.

Mariusz Sidor dodaje: – Ukraińcy szukają w naszych galeriach markowych ubrań. Są tańsze niż na Ukrainie. Moi klienci wydają w Polsce średnio po 700 zł – szacuje.

Turyści zakupowi korzystający ze zorganizowanych wyjazdów to niejedyna grupa Ukraińców wydających w Polsce sporo pieniędzy. Bardzo wielu, zwłaszcza mieszkających w pobliżu granicy, przyjeżdża własnymi samochodami lub przekracza granicę przez piesze przejście graniczne w Medyce. To właśnie w pobliżu tego przejścia działa jedyny w Polsce 24-godzinny sklep sieci Biedronka. Niedaleko przejścia granicznego w Korczowej rozrasta się centrum handlowe, które powstało z myślą o Ukraińcach. Klientami dużych marketów oraz Galerii Handlowej „Sanowa” w Przemyślu są głównie Ukraińcy.

Ukraińscy klienci, którzy odwiedzają galerię Millennium Hall w Rzeszowie, szukają głównie sezonowych obniżek. Ale np. w sklepie MaxMara z markową odzieżą potrafią wydać od tysiąca do kilku tysięcy złotych. – Mamy stałych klientów, którzy robią u nas regularnie zakupy. Wydają po kilka tysięcy złotych, i to nie tylko na ubrania dla pań, ale również na ubrania dla panów. Są to głównie mieszkańcy Lwowa. Sądząc po tym, ile wydają u nas pieniędzy, są to zamożni ludzie. Ci z mniejszymi pieniędzmi kupują w Zarze, H&M – mówi Joanna Cieśla z MaxMary.

Odliczanie VAT

O tym, jak dużo pieniędzy zostawiają w Polsce nasi wschodni sąsiedzi, świadczą dokumenty Tax Free umożliwiające zwrot podatku VAT. Aby podróżny otrzymał zwrot, musi być obywatelem kraju nienależącego do Unii Europejskiej, a wartość zakupów na jednym paragonie z kasy fiskalnej musi przekraczać 300 zł. Podatek VAT odbierają w czasie kolejnej wizyty w Polsce za pośrednictwem wyspecjalizowanych firm lub w sklepach, w których dokonali zakupu. – To są przeważnie duże sieci handlowe, które zwracając VAT, przyciągają klientów na kolejne zakupy – wyjaśnia Mariusz Sidor.

Dokumenty Tax Free potwierdzają, że od kilku lat najlepiej sprzedają się: chemia gospodarcza, materiały budowlane, artykuły spożywcze, w tym owoce i warzywa, mięso i wyroby wędliniarskie, środki higieniczne, a także sprzęt AGD, RTV, elektronika oraz części i akcesoria do środków transportu (np. opony).

Podróżni z deklaracjami Tax Free mogą je rejestrować elektronicznie, korzystają z odrębnych pasów odpraw, a na przejściu w Medyce koło Przemyśla celnicy przygotowali dodatkowe stanowiska, na których kontrola towarów wywożonych przez podróżnych wykonywana jest w pierwszej kolejności.

Prawie 2 mld zł w pół roku

Z Ukrainą graniczą dwa polskie województwa. W ubiegłym roku na przejściach granicznych na terenie podkarpackiego Ukraińcy złożyli ponad 1,5 mln dokumentów Tax Free. Wartość towarów przewożonych na podstawie tych dokumentów wyniosła ponad 2 mld zł. Na przejściach z Ukrainą w woj. lubelskim zarejestrowano w 2015 r. ponad 1,2 mln dokumentów Tax Free za 1,5 mld zł.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku Ukraińcy wydadzą w Polsce jeszcze więcej pieniędzy. – W pierwszym półroczu tego roku przyjęliśmy ponad 808 tys. dokumentów od obywateli Ukrainy, a wartość wywożonych towarów przekroczyła 1,1 mld zł – informuje Edyta Chabowska, rzeczniczka Izby Celnej w Przemyślu, która ma dane dla całego województwa podkarpackiego. Oddział celny w Białej Podlaskiej (dane dla Lubelskiego) zarejestrował w I półroczu br. niespełna 700 tys. dokumentów Tax Free na kwotę ponad 808 mln zł.

Ogromny wzrost obrotów widać na przykładzie Medyki. Na tym przejściu dziennie odprawianych jest średnio 18 tys. osób. W ubiegłym roku w okresie od stycznia do lipca celnicy przyjęli 270 tys. dokumentów Tax Free na towary warte 400 mln zł. W analogicznym okresie tego roku przyjęto 350 tys. dokumentów, a wywożone towary miały wartość 575 mln zł.

To, że na zakupy do Polski przyjeżdżają nie tylko mieszkańcy strefy przygranicznej, potwierdzają celnicy. – Gdy w lipcu z powodu szczytu NATO oraz Światowych Dni Młodzieży zawieszono mały ruch graniczny, okazało się, że trafiło do nas tylko około 30 procent mniej dokumentów Tax Free – dodaje Edyta Chabowska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *